Drobne pyłki i brokaty, służące do posypywania lub wcierania w top to hit w świecie stylizacji paznokci. W zależności od rodzaju pyłku i sposobu jego aplikacji możemy wyczarować różne efekty manicure.

 

Na początku był brokat

 

Brokat czyli drobno zmielone błyszczące drobinki to dekoracja znana i lubiana od lat. Niektórzy uważają brokat za kiczowaty, mimo to od zawsze cieszy się sympatią kobiet i nieustannie pojawia się w modzie jako element stroju, obuwia, makijażu czy dekoracji na paznokciach. Obecnie modne jest posypywanie brokatem mokrego topu przed utwardzeniem, co daje przestrzenny, bardzo błyszczący efekt. Do takiego zdobienia lepiej używać topu no wipe. Niestety tak nałożony brokat ma skłonność do osypywania się, więc warto dekorować w ten sposób paznokcie przed wielkim wyjście, nie na co dzień.

Podążając za popularnością brokatu, styliści poszli o krok dalej. Brokat zaczęto wcierać w warstwę dyspersyjną topu, dając efektowny efekt łuski. Tak powstał pierwszy pyłek – niezwykle efektowny „efekt syrenki”. Syrenka to bardzo drobno zmielony, opalizujący brokat, który po wtarciu w warstwę dyspersyjną topu nadawał paznokciom opalizujące wykończenie. Efekt syrenki okazał się hitem w stylizacji i przetarł szlaki produkcji innych, szalenie efektownych pyłków do zdobień.

 

Lustro, chrom, kameleon, pixel

 

Obecnie mamy na rynku dziesiątki różnych pyłków. Producenci prześcigają się w wypuszczaniu nowych linii, mający na celu wyczarowanie coraz to nowych, efektownych stylizacji. Bezpośrednio z „syrenki” wywodzą się takie pyłki jak „efekt jutrzenki” czy „zachód słońca” – pyłki aplikowane i wyglądające podobnie do syrenki, ale opalizujące kolorami odpowiadającymi swoim nazwom. Grubiej zmielone, dające wyraźniejszy efekt są pyłki typu pixel, holograficzne i bajkowe – na przykład efekt Kopciuszka. Te pyłki tworzą na paznokciu wyraźną, mieniącą się strukturę. Często nakłada się je na mokry top no wipe, aby widać było nie tylko ich niesamowity połysk, ale i fakturę. Jeszcze grubsze i wyraźniejsze są płatki do zdobień. Nie są to formalnie pyłki, tylko skrawki przypominające folię złotniczą. Płatki takie pięknie opalizują a uzyskany efekt zależy od ilości preparatu wtartego w paznokieć.
Najnowszym trendem w stylizacji są drobniutkie jak pył pudry – wcierki. Pierwszym z nich był efekt lustra. Wciera się je w top za pomocą specjalnej pacynki przypominającej aplikatur do cieni. Dobrze nałożony pyłek pokrywa paznokieć gładką taflą, mającą lustrzany blask i gładkość. Wśród gładkich pyłków królują złote i srebrne pyłki typu lustro i chrom i efekt kameleon, który sprawia, że paznokcie zmieniają kolor w zależności od punktu padania światła.
Jak nałożyć pyłek?

 

Pyłki do stylizacji nakłada się na top na lakierze hybrydowym lub żelu. W zależności od rodzaju pyłku, nakłada się go albo na nieutwardzony top lub tuz po wyjęciu z lampy. Niektóre pyłki, takie jak pyłki metaliczne, nakłada się w utwardzony top no wipe, czyli pozbawiony warstwy dyspersyjnej. Niektórymi rodzajami posypuje się top przed utwardzeniem. Od sposobu nałożenia zależy efekt końcowy jaki uzyskamy. Warto podążać za wskazówkami producenta, ale także samodzielnie bawić się, by uzyskać niepowtarzalne efekty stylizacji.